- No, jak to, szefie. Jestem w drodze do Kalispell.
- Do Klispell?
- No przecież sam mi pan kazał.
- Ja? Kiedy?
- No jak to, kiedy? Dziesięć minut temu. Nie pamięta pan?
- Rozumiecie coś z tego? - Tony opuścił telefon na wysokość bioder i popatrzył na Mike'a z góry, ale ten również przybrał postawę imponującą.
- Jakby cię zapraszał tam, gdzie mnie, to byś wiedział, że Wielki Orti ma więcej dzieci niż kundel pcheł. Znacznie więcej, stary.
- Nieślubne? - Tony zniżył konspiracyjnie głos.
- Ba! - Mike wzniósł do góry palec wskazujący, a potem zrobił w tył zwrot i odmaszerował.
Gdy drzwi się zasunęły, manager znów przystąpił do skubania brody. Trwało to ponad pół minuty. Oczywiście trudno postronnemu obserwatorowi precyzyjnie określić, co działo się pod okrytą rudym włosem czaszką, w każdym razie efektem tych przemyśleń był kolejny telefon.
- Co jest, Tony? - spytał Ortega, podnosząc słuchawkę.
- Dzwonię, żeby powiedzieć, że bardzo są fajn te chłopaki.
- Jakie chłopaki?
Pozostałe opowiadania:
1 2 3 2531 2532 2533 2534 2535 14997 14998 14999
- Do Klispell?
- No przecież sam mi pan kazał.
- Ja? Kiedy?
- No jak to, kiedy? Dziesięć minut temu. Nie pamięta pan?
- Rozumiecie coś z tego? - Tony opuścił telefon na wysokość bioder i popatrzył na Mike'a z góry, ale ten również przybrał postawę imponującą.
- Jakby cię zapraszał tam, gdzie mnie, to byś wiedział, że Wielki Orti ma więcej dzieci niż kundel pcheł. Znacznie więcej, stary.
- Nieślubne? - Tony zniżył konspiracyjnie głos.
- Ba! - Mike wzniósł do góry palec wskazujący, a potem zrobił w tył zwrot i odmaszerował.
Gdy drzwi się zasunęły, manager znów przystąpił do skubania brody. Trwało to ponad pół minuty. Oczywiście trudno postronnemu obserwatorowi precyzyjnie określić, co działo się pod okrytą rudym włosem czaszką, w każdym razie efektem tych przemyśleń był kolejny telefon.
- Co jest, Tony? - spytał Ortega, podnosząc słuchawkę.
- Dzwonię, żeby powiedzieć, że bardzo są fajn te chłopaki.
- Jakie chłopaki?
Pozostałe opowiadania:
1 2 3 2531 2532 2533 2534 2535 14997 14998 14999
Opowiadania - strona główna
- Powiedzieć Ortedze...
- Witam szefie - od...
Rudzielec przez chwi...
- To dlaczego mi o ...
- A nie było z nimi...
- Lód? Czy to znacz...
- A bo ja wiem? - o...
- Domyśl się, Tony....
- Co, Terry? Co jes...
- To dlaczego akura...
Drzwi odsunęły się....
- Skšd to wszystko w...
- Tak. Dziękujemy -...
- Pytałem, w co lub...
- Pomogłaś mi, Jane...
- To dzieci Ortegi?...
- Dobrze. Załaduj. J...
- A jasna cholera t...
- A masz dzieci?
Mapa strony
- Powiedzieć Ortedze...
- Witam szefie - od...
Rudzielec przez chwi...
- To dlaczego mi o ...
- A nie było z nimi...
- Lód? Czy to znacz...
- A bo ja wiem? - o...
- Domyśl się, Tony....
- Co, Terry? Co jes...
- To dlaczego akura...
Drzwi odsunęły się....
- Skšd to wszystko w...
- Tak. Dziękujemy -...
- Pytałem, w co lub...
- Pomogłaś mi, Jane...
- To dzieci Ortegi?...
- Dobrze. Załaduj. J...
- A jasna cholera t...
- A masz dzieci?
Mapa strony