- Nie ma za co, Mark - odparła.
- Jest za co, Janet. - Chłopiec patrzył na nią poważnym wzrokiem. Nagle zielone tęczówki rozbłysły fosforycznym światłem. Sekretarka potrząsnęła głową i kilkakrotnie zamrugała, ale obraz nie chciał zniknąć.
- Słucham?
- Pomogłaś mi, Janet. Teraz wyjedź. Z Kappą niebezpiecznie. Ja nie ochronię. Za słaby jeszcze. Ciągle słaby. Wyjedź. Jesteś bogata. Może dziś dobry dzień, żeby zrobić marzenie.
- Jakie marzenie?
- Powiedzieć Ortedze, co myślisz naprawdę. Naprawdę o nim.
Uniosła z niedowierzaniem jak powoli schodzą w dół. Później wróciła do sekretariatu. Gdy usiadła za biurkiem, latający po ekranie Hermes obwieścił, że ma nową pocztę. E-mail był z banku i donosił, że stan jej konta wzrósł o kolejne dziewięćdziesiąt pięć tysięcy dolarów. Uśmiechnęła się, kątem oka zauważając otwarty program komunikacyjny. Rumiana buźka sygnalizowała, że ma kogoś na łączu. Nacisnęła klawisz uruchamiający sesję.
- Witaj, Janet - litery pojawiały się jedna za drugą. - Pomogłaś mi. Teraz wyjedź. Z Kappą niebezpiecznie. Ja nie ochronię. Za słaby jeszcze. Ciągle słaby. Wyjedź. Jesteś bogata. Może dziś dobry dzień, żeby zrobić marzenie.
- Jakie marzenie?
- Powiedzieć Ortedze, co myślisz naprawdę. Naprawdę o nim.
Uniosła z niedowierzaniem brwi.
- Skąd to wszystko wiesz? - wpisała.
- Dużo wiem oJanet. O innych mało. Na razie. Twój pamiętnik, Janet. Szyfruj go.
- Kim jesteś? - wpisała, ale zdalny użytkownik rozłączył się, więc położyła dłonie na padzie i zastygła ze wzrokiem utkwionym w płaski ekran - ...i wróciło.
- Dobrze. Załaduj. Ja czytam sektor za sektorem.
Pozostałe opowiadania:
1 2 3 4364 4365 4366 4367 4368 14997 14998 14999
- Jest za co, Janet. - Chłopiec patrzył na nią poważnym wzrokiem. Nagle zielone tęczówki rozbłysły fosforycznym światłem. Sekretarka potrząsnęła głową i kilkakrotnie zamrugała, ale obraz nie chciał zniknąć.
- Słucham?
- Pomogłaś mi, Janet. Teraz wyjedź. Z Kappą niebezpiecznie. Ja nie ochronię. Za słaby jeszcze. Ciągle słaby. Wyjedź. Jesteś bogata. Może dziś dobry dzień, żeby zrobić marzenie.
- Jakie marzenie?
- Powiedzieć Ortedze, co myślisz naprawdę. Naprawdę o nim.
Uniosła z niedowierzaniem jak powoli schodzą w dół. Później wróciła do sekretariatu. Gdy usiadła za biurkiem, latający po ekranie Hermes obwieścił, że ma nową pocztę. E-mail był z banku i donosił, że stan jej konta wzrósł o kolejne dziewięćdziesiąt pięć tysięcy dolarów. Uśmiechnęła się, kątem oka zauważając otwarty program komunikacyjny. Rumiana buźka sygnalizowała, że ma kogoś na łączu. Nacisnęła klawisz uruchamiający sesję.
- Witaj, Janet - litery pojawiały się jedna za drugą. - Pomogłaś mi. Teraz wyjedź. Z Kappą niebezpiecznie. Ja nie ochronię. Za słaby jeszcze. Ciągle słaby. Wyjedź. Jesteś bogata. Może dziś dobry dzień, żeby zrobić marzenie.
- Jakie marzenie?
- Powiedzieć Ortedze, co myślisz naprawdę. Naprawdę o nim.
Uniosła z niedowierzaniem brwi.
- Skąd to wszystko wiesz? - wpisała.
- Dużo wiem oJanet. O innych mało. Na razie. Twój pamiętnik, Janet. Szyfruj go.
- Kim jesteś? - wpisała, ale zdalny użytkownik rozłączył się, więc położyła dłonie na padzie i zastygła ze wzrokiem utkwionym w płaski ekran - ...i wróciło.
- Dobrze. Załaduj. Ja czytam sektor za sektorem.
Pozostałe opowiadania:
1 2 3 4364 4365 4366 4367 4368 14997 14998 14999
Opowiadania - strona główna
Gdy zniknęli na pół...
Trzej pracownicy sp...
- Bo właśnie tak by...
- To co, zejdę po d...
Dziewczyna uśmiecha...
- Ach, daj mi już sp...
- Bo ja wiem, Terry...
- A normalnie. - St...
- Słucham?
- P...
Mężczyni zasiedli z...
Oniemiała dziewczyn...
Dopiła drinka, a pó...
Nie odpowiedziała.<...
- To dlaczego akura...
- No te, co zwiedza...
- Powiedzieć Ortedz...
- Dobrze się czujes...
- Nie uwaliłem się ...
Brodacz spojrzał w ...
Mapa strony
Gdy zniknęli na pół...
Trzej pracownicy sp...
- Bo właśnie tak by...
- To co, zejdę po d...
Dziewczyna uśmiecha...
- Ach, daj mi już sp...
- Bo ja wiem, Terry...
- A normalnie. - St...
- Słucham?
- P...
Mężczyni zasiedli z...
Oniemiała dziewczyn...
Dopiła drinka, a pó...
Nie odpowiedziała.<...
- To dlaczego akura...
- No te, co zwiedza...
- Powiedzieć Ortedz...
- Dobrze się czujes...
- Nie uwaliłem się ...
Brodacz spojrzał w ...
Mapa strony