Mężczyźni zasiedli za konsolami. Dłonie biegały po elastycznych płytkach padów, a oczy wprawnie przeglądały rzędy zapisów.
- Nic nie widzę, szefie - powiedział blondyn w niebieskim swetrze.
- U mnie też czysto - potwierdził drugi i rozłożył ręce.
- Siku. - Jeden z chłopców znów pociągnął Tony'ego za sweter.
- Dobrze, dobrze. - Rudy w pośpiechu wyciągnął komórkę. - Bergman! Co się z tobą dzieje? Miałeś pilnować tych dzieciaków.
- No to co chcecie zobaczyć?
- To. - Malec wskazał na konsolę.
- Chcesz się pobawić?
- Tak.
- Dobrze, mały. Zaraz coś wymyślimy. - Podszedł do dziecka i usadził je na obrotowym krześle, anastępnie zablokował wejście do systemu i odwrócił się do pozostałych i klasnął w dłonie. - Przerwa na kawę.
Programiści skinęli głowami i wyszli za nim, a dzieci usiadły za konsolami i zaczęły zabawę w strzelanego. Naciskały zgrubienia na padach, ale czyniły to bez entuzjazmu. Jeszcze nie ukończyły pierwszej partii, gdy rozdzwoniła się komórka technika. Głos Tony'ego był mocno zaszumiony.
- Bergman. Awaria w Kalispell.
Pozostałe opowiadania:
1 2 3 4454 4455 4456 4457 4458 14997 14998 14999
- Nic nie widzę, szefie - powiedział blondyn w niebieskim swetrze.
- U mnie też czysto - potwierdził drugi i rozłożył ręce.
- Siku. - Jeden z chłopców znów pociągnął Tony'ego za sweter.
- Dobrze, dobrze. - Rudy w pośpiechu wyciągnął komórkę. - Bergman! Co się z tobą dzieje? Miałeś pilnować tych dzieciaków.
- No to co chcecie zobaczyć?
- To. - Malec wskazał na konsolę.
- Chcesz się pobawić?
- Tak.
- Dobrze, mały. Zaraz coś wymyślimy. - Podszedł do dziecka i usadził je na obrotowym krześle, anastępnie zablokował wejście do systemu i odwrócił się do pozostałych i klasnął w dłonie. - Przerwa na kawę.
Programiści skinęli głowami i wyszli za nim, a dzieci usiadły za konsolami i zaczęły zabawę w strzelanego. Naciskały zgrubienia na padach, ale czyniły to bez entuzjazmu. Jeszcze nie ukończyły pierwszej partii, gdy rozdzwoniła się komórka technika. Głos Tony'ego był mocno zaszumiony.
- Bergman. Awaria w Kalispell.
Pozostałe opowiadania:
1 2 3 4454 4455 4456 4457 4458 14997 14998 14999
Opowiadania - strona główna
- Dużo wiem oJanet....
- Dużo wiem oJanet....
- Przyjąłem - potwi...
- Tak wyszło, Bergm...
- Powiedzieć Ortedz...
- Ja? Kiedy?
-...
Rudzielec przez chw...
- A normalnie. - St...
- Powiedzieć Ortedze...
- Ale co z tymi dzi...
- Ja? Kiedy?
-...
- Nie ma sprawy, sze...
- Co najpierw? - Ni...
Grubasek uniósł brw...
- Sto tysięcy, mało?...
Położyła ręce na kl...
- Pięknie pachniesz...
- I wtedy się zgodz...
Rudzielec przez chw...
Mapa strony
- Dużo wiem oJanet....
- Dużo wiem oJanet....
- Przyjąłem - potwi...
- Tak wyszło, Bergm...
- Powiedzieć Ortedz...
- Ja? Kiedy?
-...
Rudzielec przez chw...
- A normalnie. - St...
- Powiedzieć Ortedze...
- Ale co z tymi dzi...
- Ja? Kiedy?
-...
- Nie ma sprawy, sze...
- Co najpierw? - Ni...
Grubasek uniósł brw...
- Sto tysięcy, mało?...
Położyła ręce na kl...
- Pięknie pachniesz...
- I wtedy się zgodz...
Rudzielec przez chw...
Mapa strony